piątek, 13 lipca 2012

NOTD#2

Jakiś czas mnie nie było, a to dlatego, że w poniedziałek postanowiłam pojechać do taty więc wsiadłam w pociąg i pojechałam do Stuttgartu. Ambitnie miałam w planach mega zakupy jednak w pierwszy dzień było już za późno, w drugi pojechałam z tatą pod granicę z Francją, a jak wróciliśmy to wszystkie sklepy były pozamykane. Trzeciego dnia robiłam za kierowce i korki sprawiły, że spóźniłam się na pociąg do CH. Także intensywnie, ale było warto! Następnego dnia lecąc na pociąg pogapiłam się na wystawę LUSHa bo był jeszcze zamknięty, wpadłam tylko szybko do Muellera i kupiłam kilka rzeczy w tym naklejki na paznokcie z Essence.  Stąd dzisiejszy NOTD.


Jak wasz piątek 13.? Ja mam dziś przysłowiowego pecha. Z ciemnej czekolady na włosach wyszedł mi czarny, z którego schodziłam od ponad roku... Nic tylko usiąść i płakać...

22 komentarze:

  1. świetny pomysł :)
    jestem nowa w blogosferze i szczerze... nie rozumiem cóż oznacza skrót NOTD ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co do piątku 13... przeraziłaś mnie bo miałam nakładać dziś szamponetkę i trochę przyciemnniać włosy :O

      Usuń
    2. To z angielskiego "Nails of the day" czyli w wolnym tłumaczeniu "Paznokcie dnia" ;)) No ja w lustro nie mogę patrzeć, już miałam takie brązowe, a tu znów ta czerń. Niby nie farbą, tylko tonerem, ale kolor ciemny zostanie ;(

      Usuń
    3. faktycznie, całkiem logiczne ;)) Ja poddałam kwestię szamponetki pod wątpliwość jednak :P Całkowicie rozumiem ból przy zaprzepaszczeniu schodzenia z koloru, rok schodziłam z ciemnego rudego/czerwonego do blondu i każde farbowanie łączy się z pewną nutką ryzyka i strachu :<

      Usuń
    4. najgorsze jest to, że farbowałam tą samą farba i kolorem co zawsze. i Zamiast lekkiego, rudawego brązu mam czarny ;(

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Po długich staraniach w końcu jakoś wyglądają ;) dziękuję !

      Usuń
  3. o kurcze! to współczuje :( ja właśnie miałam iść robić odrosty..a teraz to już się zastanawiam :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja sama sobie współczuję ;( Może fryzjer nie zrobi Ci krzywdy, choć ja ich nie odwiedzam. Wolę swoje nożyczki... ;P

      Usuń
  4. swietne te naklejki, idealnie komponuja sie z lakierem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że będą pasować ko każdego jasnego lakieru, ale faktycznie w tym wydaniu bardzo mi się podobają ;)

      Usuń
  5. Śliczne pazurki :)
    Z farbami i szamponetkami zawsze różnie bywa. Może uda ci się zejść trochę z koloru, głowa do góry :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję! Nie mogę się przyzwyczaić znów do czarnego na głowie. Narazie unikam ludzi i luster ;P

      Usuń
  6. Super te naklejki!:) A co do Twoich włosów - dokładnie to samo parę dni temu przydarzyło się mojej siostrze! Przez 3 dni musiałam znosić jej marudzenie, ale... nie dziwię się!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja marudzę od wczoraj i czuję, że przestanę dopiero gdy pozbędę się tego koloru ;P

      Usuń
  7. Essence ma w swojej ofercie takie świetne naklejki? Muszę koniecznie poszukać! :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za KAŻDY komentarz, który uświadamia mnie w tym, że ktoś jednak czyta to co piszę i moja praca nie idzie na marne oraz motywuje do dalszego działania ;)))
Nie zostawiaj komentarza z linkiem do swojego bloga lub tekstem "zapraszam do mnie". Jeżeli zwrócisz na siebie moją uwagę to masz jak w banku, że odwiedzę Twój blog!